sobota, sierpnia 04, 2012

Zmniejszanie const.

Ile książek z posiadanych na półkach rzeczywiście chcę tam mieć?
Czy już mogę wyrzucić ustrzeloną w ciucharni koszulkę z napisem 'I AM THAT BITCH YOUR MOTHER WARNED YOU ABOUT"?
Czy oddać komuś maszynę do chleba?
Czy obejdę się bez dwóch koszyczków na robótki? Czy czas oddać komuś parę kilo włóczki? I te proste druty, których nie używam w zasadzie?

Czas na ekowymiankę? A może ogłoszenie pt. "oddam nieodpłatnie..."?

3 komentarze:

nina pisze...

Ja bym włóczkę oszczędziła, bo zawsze jest mało i mało...

Fanturia pisze...

A ja bym włóczkę przygarnęła ;) z tego samego powodu.

Lena pisze...

przeprowadzałam się już tyle razy, że nie zliczę i od pewnego czasu stosuję do wszystkich zakupów brzytwę Ockhama ;-)
ale proste druty bym chętnie przygarnęła, bo jednak lubię najbardziej ;-) (szczególnie te grubsze 6-7)