Więcej nie pójdę do lekarza - recenzja

listopada 27, 2017

"Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy" Pawła Reszki miała być książką o znieczulicy. Spodziewałam się opowieści o tym, jak źli są lekarze, jak źle są przygotowani do zawodu... Tymczasem dostałam tekst, który najwięcej mówi o patologiach rządzących ochroną zdrowia  i systemem kształcenia przyszłych lekarzy, głównie specjalistów.
Przerażały mnie opisy szpitala psychiatrycznego, gdzie lekarka ma pod nadzorem 400 łóżek, za to nie ma na miejscu nikogo, kto znałby się solidnie na ratownictwie medycznym czy anestezjologii. Lekarze dyżurujący po 36 godzin ciurkiem. Lekarze, zatrudniający się w "biedronkach", gdzie za godzinę pracy dostają stawki nawet dziesięciokrotnie wyższe, niż w państwowym szpitalu. Albo na bramce w nocnym klubie. Lekarze sekowani przez przełożonych za zbyt dokładne badanie pacjentów.
System jest chory, ale jakże chore są przez to stosunki między lekarzami - oto specjalista boi się uczyć następcę, bo boi się konkurencji. Ponaddziewięćdziesięcioletni chirurg zajmujący rozszczepami podniebienia u dzieci nadal operuje, bo nie ma kim go zastąpić. Już nie mówię o klasycznym "My mieliśmy gorzej, ci młodzi to i tak mają super." System ochrony zdrowia to system niewolniczy. To ewidentne łamanie Kodeksu Pracy, gdzie pracownik zatrudniany jest na etat i dodatkowo na umowę zlecenia - żeby mógł dyżurować mimo ograniczeń czasowych narzucanych przez prawo.
I myliłby się ten, który by twierdził, że wszystko to chciwość. Że się "poprzewracało". Bo jeśli lekarz nie będzie chciał przyjść na dyżur, nie będzie nikogo, kto go zastąpi, albo na jego miejsce pacjentami zajmie się koleżanka, która jest już na nogach 48 godzin.

Po autorze widać dobrze, że jest dziennikarzem śledczym - styl ma świetny, zwięzły, jasny, pozbawiony zbędnych ozdobników.
Nie sugeruje nam wniosków, to nie publicystyka, by miał w książce przekazywać swoją opinię. To dokument, pokazujący, jakie patologiczne mechanizmy tkwią w systemie, co uniemożliwia lekarzom prawidłowe, właściwe i skuteczne wykonywanie zawodu.
Książkę pochłonęłam w jedną dobę. To mniej niż dzień pracy z dyżurem lekarza specjalisty w szpitalu...

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images