Małe czy nie małe - każde dziecko można z uśmiechem i miłością wziąć za kark i wepchnąć mordą w szczęście. Tak jest i u mnie. Chociaż dziecko już sporawe, żeby nie powiedzieć wyższe ode mnie, babunia z uśmiechem Macierewicza krąży nad wnukiem jak F-16 nad Kabulem i tylko czeka na moment, żeby zrzucić cały ładunek ciasteczek, bananików, ziemniaczków, kotlecików, torcików i innych pychotunich smakołykuniów, bo przecież każdy 15-latek tylko o tym marzy. Zachowuje się tak, jakby czas stanął kilkanaście lat temu, kiedy dziecko było za małe, żeby wejść na dywan, a co dopiero otworzyć lodówkę lub otwór gębowy i niczym Simon's Cat rzec "miaaał". Na nic tłumaczenia, żeby nie gonić z tym całym cateringiem, bo dziecko wielkie jak dąb wie gdzie jest lodówka - zwykle kończy się to fochem godnym głównej roli w brazylijskiej superprodukcji i potem już wielką rodzinną kłótnią mieszczącą się w schemacie doktryny "kto nie jest ze mną ten przeciwko mnie". A dziecko? Gdzie w tym jest dziecko? Nie ma - jest tucznik, którego trzeba porządnie odżywiać i - podobnie jak tucznika - nie pytać o zdanie, bo co on tam o życiu wie. /by Remo29/
czwartek, października 28, 2010
poniedziałek, października 18, 2010
Fizolof
Ja: Robiłeś coś z open office? Bo te problemy z (...) to sobie poszły jakby.
On: Nic, ale moje nic to jest jak czyjeś wszystko.
Ja: Jak się pyta filozofa, to po jego odpowiedzi przestaje sie rozumieć swoje włane pytanie...
On: Nic, ale moje nic to jest jak czyjeś wszystko.
Ja: Jak się pyta filozofa, to po jego odpowiedzi przestaje sie rozumieć swoje włane pytanie...
piątek, października 08, 2010
Zagajewski nie dostał Nobla
"Gdyby jeszcze dyktatorzy zechcieli,
Czytać nasze gniewne, wściekłe i
Solidnie opracowane wiersze, poezja
Na pewno zmieniłaby świat. Ale
Róże także nie znają poświęconych
Im utworów. Kolce nie piją krwi."
środa, września 29, 2010
Biohazard
Ona: Zabroniłam mojej matce przekazywać mi niusy wyczytane w necie na temat ciąży. Podobno te nowoczesne monitory to sa jeszcze bardziej TRUJĄCE od tych starych.
On: Zwłaszcza jak się je połknie w całości.
On: Zwłaszcza jak się je połknie w całości.
niedziela, września 26, 2010
Otóż to
"Trudno jest mi wierzyć w Boga, który daje człowiekowi rozum po to, żeby potem oczekiwać bezmyślności i bezrefleksyjności." / Berek/
środa, września 22, 2010
Oto jest pytanie
On: Czy chciałabyś żyć w świecie jak z Gwiezdnych Wojen?
Ona: Jak kiedyś nie zasnę na Star Wars to ci powiem.
Psiamać, znów usnęłam po godzinie ;)
Ona: Jak kiedyś nie zasnę na Star Wars to ci powiem.
Psiamać, znów usnęłam po godzinie ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)